BLOG ZAKOŃCZONY 03.02.17.
Wszystko, co znajduje się na tym blogu jest tylko i wyłącznie pracą mojej wyobraźni, fikcją literacką i nie ma związku z rzeczywistością. Wszelka zbieżność zdarzeń, imion i nazwisk jest przypadkowa! Tekst nie ma za zadanie nikogo obrazić. Występują sceny erotyczne, wulgaryzmy. Generalnie opowiadanie nie powinno być czytane przez osoby poniżej 18. roku życia, ale umówmy się - każdego gorszy coś innego. Ja muszę Was uprzedzić o czym się da, żeby nie dostać po głowie. Czytacie na własną odpowiedzialność.

2 sty 2016

Zapowiedź

On - typowy bad boy. Musi mieć to, czego chce i zazwyczaj to zdobywa. Jeśli nie po dobroci, zawsze ma w zanadrzu nie małą siłę rąk. Dziewczyny lgną do niego jak osy do słodkiego, łakną jego towarzystwa niczym narkotyku. Każda kolejna łudzi się, że sprowadzi tego "Boga seksu" na dobrą drogę. On ma jednak jedną, żelazną regułę (jedyną, której bezwarunkowo przestrzega): nie spotyka się z żadną więcej, niż dwa razy. Poza tym podstawową zasadą jest brak jakichkolwiek zasad. Seks, zabawa, siatkówka, sportowe auta - tylko tym wypełnione jest jego życie. Za dużo przeszedł w zbyt młodym wieku, by teraz to zmieniać, tak przynajmniej tłumaczy się sam przed sobą. Rodzina stara się trzymać go pod bezpiecznym kloszem, nie widząc, że w takich okolicznościach chłopak robi krzywdę sam sobie. Nie panujący nad emocjami, brutalny sukinsyn - taką wyrobił sobie renomę. Zazwyczaj nikt nie wchodzi mu w drogę: kobiety obdarzają go siarczystymi policzkami i uciekają we łzach, mężczyźni schodzą mu z drogi bez zbędnych perturbacji. Ale to "zazwyczaj", zostanie wywrócone do góry nogami, gdy jeden z przyjaciół postanowi wziąć jego życie w swoje ręce...

Ona - mimo, że jej krew jest mieszanką włoskiego temperamentu i polskiej upartości, jest cicha i całkiem spokojna. Ludzi trzyma na dystans, pozwalający jej nie zwariować w pracy i jednocześnie zachować nieprzyjemne wspomnienia z dzieciństwa pod kluczem. Po latach spędzonych we Włoszech z ukochaną mamą, próbuje odnaleźć się w ojczyźnie swojego ojca, harując niczym wół we własnej firmie. Zainteresowanie płci przeciwnej nie jest jej obce, ale nie należy do zwolenniczek przygodnych romansów. Chciałaby się zakochać ze wzajemnością, a niestety, ładna buzia i długie nogi zazwyczaj przyciągają do niej tylko tych napalonych. Największy problem ma z jednym z klientów - apodyktyczny, dość nachalny mężczyzna celowo robiący z siebie łamagę nie daje jej żyć, nagabując ją nawet w sklepie spożywczym. Nie lubi go, ale musi być miła, być może karmiąc w ten sposób jego złudne nadzieje. Ale nawet gdyby chciała się z nim spotkać, nie pozwalają jej na to zasady. Jedną z nich jest: nie łączyć życia prywatnego ze służbowym. Twardo się jej trzyma, odpychając wszelkie zaloty mężczyzn będących jej klientami, dopóki nie dostanie "propozycji nie do odrzucenia" od prezesa Panka...

Oni - czy to w ogóle miało sens? Czy to powinno było się zdarzyć? Czy na wierzch powinny wyjść tak jego, jak i jej wspomnienia? Okrutne demony nie pozwalające zaznać spokoju w nocy? Czy ta dwójka w ogóle powinna była na siebie trafić? Na pewno nie. Byli zupełnie różnymi ludźmi, z odmiennymi zasadami moralnymi, z inną hierarchią wartości. Nie pasowali do siebie. Może nawet przypuszczali, że będą cierpieć. Oboje. Ale co może zwykły, szary człowiek w obliczu pożądania, które podsyca każde zerknięcie na zgrabną sylwetkę kobiety wciśniętej w elegancką sukienkę, czy twarde mięśnie, pracujące pod sportowym trykotem przy każdym ruchu mężczyzny...?

*  *  *

Witam Was na moim kolejnym blogu :) Jesteście po krótkiej, niewiele mówiącej zapowiedzi ;)

Historia, którą chciałabym tu pokazać, pierwotnie może wydać Wam się nudna i bardzo oklepana, przewałkowana przez inne bloggerki na setki, jeśli nie na tysiące sposobów. Sama spotkałam się z całkiem podobną (na pierwszy rzut oka) tematyką już kilka razy. Ja chciałabym jednak mocniej wejść w psychikę bohaterów. Opisać to, jak jedno zdarzenie może pokierować resztą naszego życia. Jak jedna, pozornie nie ważna decyzja, może zaważyć na naszym losie. To będzie romansidło, bo mimo mojej miłości do thrillerów, pisać ich nie potrafię. Ale nie o samo uczucie będzie tu chodziło, a o zrozumienie. O oswojenie drugiego człowieka. Będzie smutno, będzie ból i będą łzy. Będzie dość erotycznie. Wulgarnie, bez bawienia się w cenzurę. Od razu o tym uprzedzam. Będzie też słodko i kolorowo, jak to w życiu bywa. Sinusoida ;) Nad zakończeniem jeszcze się zastanawiam :P Mam nadzieję, że zrealizuję tu wszystkie swoje założenia, a czy tekst będzie dobry czy słaby, nudny czy ciekawy - to już należy do Waszej oceny, na którą bardzo liczę :)

Mała zmiana planów. W związku z tym, że planowany tutaj tekst jest dość kontrowersyjny potrzebuję dodatkowego czasu, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że chcę i że warto go publikować. Proszę, poczekajcie, aż napiszę 10. rozdział, wtedy podam czas publikacji prologu (ile rozdziałów mam aktualnie napisane jest w informacjach po lewo, będę to aktualizowała systematycznie).


Jeżeli ktoś jest zainteresowany opowiadaniem, niech zostawi adres bloga w zakładce 'Informowani', bardzo ułatwi mi to pracę :) "Obserwatorzy" na samym dole strony ;)

[Jeżeli sami chcecie się zareklamować, do tego służy spamownik. Nie komentarze pod postem.]

14 komentarzy:

  1. To tylko zapowiedź, a ja już jestem pod ogromnym wrażeniem.
    Piękny wygląd bloga, źródło też jest piękne ;)
    Opis jego jak i jej, jest piękny, no! Tak po prostu czekam na prolog i mam nadzieję, tzn trzymam kciuki, aby wszystko poszło zgodnie z planem, tj abyś zdała sesje i aby pojawił się prolog jak najszybciej.
    *czy rozdziały masz już napisane czy życzyć weny? =)
    Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie mam prolog i 4 rozdziały, więc jak najbardziej życzyć weny :D

      Usuń
    2. Życzę weny, duuużo weny! Cały ogrom weny!!! ;)
      Ola

      Usuń
  2. Pomimo tego iż nie przepadam za Batmanem to zostaję bo uwielbiam twój styl pisania. Zaskarbiłaś sobie moją sympatię blogiem o Michale, który z całego serca mogę każdemu polecić. Dlatego na pewno będę też tutaj razem z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zbych w roli bad boy'a? No tak, kto by inny:D on jak mało który siatkarz pasuje do takiego wizerunku, mimo że prywatnie jest chyba jednak spokojny, rodzinny (przynajmniej takie odnoszę wrażenie, patrząc na jego relację z Asią)
    Tematyka dość popularna, to fakt, bo wydaje mi się, że dość wdzięczna do pisania (Boże, też kiedyś rozgrzebałam coś w tym klimacie:O), ale jednocześnie dość trudna, bo takie relacje są trudne, jeśli się rozciągają w czasie, jeśli nie kończy się to zgodnie z założeniem, po jednym czy dwóch spotkaniach.
    Trudno się też pisze o "oswojeniu" drugiego człowieka, bo trudno się oswaja ludzi, którzy tego potrzebują. Ale podobno warto o takich ludzi walczyć, tak gdzieś w tym prawdziwym życiu.
    Spore wyzwanie, opisanie dobrze tego, co planujesz, tak mi się wydaje. Ale po czytaniu źródła radości mogę stwierdzić, że jesteś w stanie temu sprostać;)
    W każdym razie życzę powodzenia tutaj, powodzenia podczas sesji i dużo weny!
    Pozdrawiam
    Green [hurt-her-again]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że postawiłam sobie poprzeczkę dość wysoko, ale mam nadzieję, że podołam :) Dziękuję ;*

      Usuń
  4. W blogosferze widziałam Zbyszka chyba w każdym możliwym wcieleniu, więc i bad boy nie jest mi obcy, jednak mam nadzieję, że mimo wszystko nie będzie tu zbyt greyowy ;) Z autopsji wiem, że Bartman to dość wdzięczna postać do pisania, choć jeśli już chce się wejrzeć głębiej w myśli bohatera, to zaczyna sprawiać problemy, dlatego tym bardziej życzę dużo weny :) Czekam na start historii i oczywiście życzę powodzenia w trakcie sesji. Niech moc będzie z Tobą! :)
    Pozdrawiam.
    PS. Pozwoliłam sobie przesłuchać playlistę i... już na starcie masz u mnie ogromnego plusa za mój ukochany LemON :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie robić z niego podróby Christiana, więc również mam nadzieję, że mi taki nie wyjdzie :P
      Dziękuję bardzo ^^ Widzę fankę Star Wars? ;D

      Usuń
    2. Star Wars? Niee, zdecydowanie nie moje klimaty :D Ale tekst chyba stał się uniwersalny :)

      Usuń
  5. Co ze "Źródłem"? Dlaczego go zablokowałaś? :(
    Będzie można je czytać dalej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://podstrona-kyane.blogspot.com/p/projekty.html
      Nie trzeba mi zadawać tego samego pytania na wszystkich możliwych blogach. Spokojnie, na każdego wchodzę codziennie, odczytam komentarze wcześniej czy później ;)

      Usuń

Jeśli chcesz zareklamować siebie, nie widzę przeciwwskazań. Ale do tego służy zakładka SPAM, nie komentarze pod postem.