BLOG ZAKOŃCZONY 03.02.17.
Wszystko, co znajduje się na tym blogu jest tylko i wyłącznie pracą mojej wyobraźni, fikcją literacką i nie ma związku z rzeczywistością. Wszelka zbieżność zdarzeń, imion i nazwisk jest przypadkowa! Tekst nie ma za zadanie nikogo obrazić. Występują sceny erotyczne, wulgaryzmy. Generalnie opowiadanie nie powinno być czytane przez osoby poniżej 18. roku życia, ale umówmy się - każdego gorszy coś innego. Ja muszę Was uprzedzić o czym się da, żeby nie dostać po głowie. Czytacie na własną odpowiedzialność.

1 wrz 2016

Ogłoszenie #1

Piję gorzką, gorącą herbatę. Bo od czterech dni jest mi niedobrze. Bo mimo, że ludzie chodzą w szortach i bluzkach na ramiączka, ja trzęsę się z zimna. Bo chyba zaczyna mnie łapać jakieś choróbsko i boli mnie gardło, a na chorobę nie mogę sobie pozwolić. Pracuję, za 12 dni mam poprawkę. Nie ma mowy o chorobie.

Słucham LemON na starej, ledwo dychającej mp3. Na słuchawkach. Żeby nie słyszeć tego, co dzieje się w czterech ścianach mojego mieszkania. Bo mam już dość. Bo jeśli usłyszę jeszcze jedno słowo, zrobię albo powiem coś, czego mogę żałować. Bo jestem już na skraju wytrzymałości nerwowej.

Czytam biografię Kuby Błaszczykowskiego. Rozdział, w którym wspomina dzieciństwo. To szczęśliwe. Rozdział, gdzie wypowiadają się jego przyjaciele, bliscy, rodzina. W którym on sam mówi o nich, a w czytanych słowach widzę uczucie.

I pękam. Robię dwie rzeczy:

1. Zakładam nowego bloga. Możecie sobie coś-tam o nim poczytać w zakładce "będzie" na mojej podstronie. Nie chcę mi się tutaj powtarzać :P Poza tym, w tej samej zakładce, pod info o blogu z Kurkiem w roli głównej, również pojawiło się kilka słów, możecie zobaczyć. I jeszcze w swojej prezentacji dopisałam jeszcze jeden, przedostatni akapit + zmieniłam nieco ten ostatni. Słowem, zachęcam po raz kolejny, by odwiedzić podstronę.

2. Piszę tę notkę. Ta myśl chodziła za mną od około tygodnia. Starałam się ją odpychać, rozkładać na czynniki pierwsze, przekonywać siebie, że to kryzys, chwilowy. Poza tym, czytanie tak pozytywnych komentarzy, jakimi mnie zasypujecie, tylko idiocie nie poprawiłoby humoru ;) Mi poprawia, zawsze. Ale jestem zbyt zmęczona i to już jest za mało. I nie, nie oczekuję lawiny komentarzy o treści "będzie dobrze". Po prostu chcę być wobec Was fair. Niestety, muszę wziąć kolejny urlop. Nie, nie zawieszam. Po prostu zamiast 2 tygodnie, na "Dwunastą Fobię" poczekacie 3. Robię przerwę przede wszystkim dlatego, że sprawdzanie rozdziału zajmuje mi sporo czasu, a ledwie 3 dni po jego planowym dodaniu miałabym poprawkę. Jeszcze nie zaczęłam się do niej uczyć... i chyba właśnie dopadł mnie pierwszy stres. Ale 12 dni to cholernie dużo czasu, zdążę. Nie raz i nie dwa wystarczała mi tylko jedna noc, by zdać egzamin na 4. Nie mniej, teraz pracuję. Jestem troszkę zmęczona fizycznie, 8h stania to jednak jest pewne obciążenie. Muszę się bardziej skupić na nauce przed czy po pracy. Poza tym jestem styrana psychicznie. Na to już nic mi nie pomoże, chyba, że mogłabym się wyprowadzić... ale na to się nie zanosi. Pocieszam się tym, że są ludzie, w których mam wsparcie. A 3 tygodnie wolnego, nie myślenia o blogu i życie bez chęci dopinania go na ostatni guziczek wielkości ziarnka piasku na pewno przyniosą mi pewną ulgę. Jedna rzecz mniej do myślenia.

Przez ten czas nie będzie mnie również na Waszych blogach. Z góry za to przepraszam. Wszystko nadrobię po 12 września. Łącznie z tymi, u których już mam zaległości.

Studentom życzę udanego, ostatniego miesiąca wakacji, pozostałym udanego wejścia w nowy rok szkolny, bloggerkom dużo weny. Wpadam tu z wymuskaną dwunastką 16.09. Buziak ;*

KTO NIE CZYTAŁ FOBII JEDENASTEJ, NAJNOWSZEJ -> ZAPRASZAM! <KLIK>



5 komentarzy:

  1. Powodzenia z poprawką, na pewno to rozwalisz! A my poczekamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdemu się należy chwila wytchnienia. Życzę Ci dużo zdrowia i trzymam kciuki za poprawkę. Najważniejsze, że wracasz, więc będę cierpliwie czekać na dwunastkę, bo naprawdę warto. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hejo :*
    Każdy, kto kocha ten blog na pewno poczeka ! O to się nie martw :) Chyba każdy zrozumie Twoją sytuację.
    Czasami trzeba zrobić sobie przerwę by później przyjść z większą ilością pomysłów, weny i chęci do pisania :)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, zdania poprawki i dużo cierpliwości do współlokatorów lub sąsiadów :P
    Przesyłam dużo energii i ściskam wirtualnie :P Buziaczki i do zobaczenia :*
    Pozdrawiam Dooma :).

    A no i dziękuje za malutkie życzonka ;). Matura coraz bliżej !

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno nikt nie ma do Ciebie pretensji, że trzeba będzie na kolejny rozdział poczekać trochę dłużej :) Zdrowiej i rozwalaj kampanię wrześniową. Powodzenia!
    PS. A po biografię Kuby też sięgnęłam, kilka miesięcy temu, i uważam, że to jedna z lepszych książek tego typu, z jakimi do tej pory się spotkałam. Kiedy dotarłam do fragmentów dotyczących tej tragicznej strony jego dzieciństwa, autentycznie miałam ochotę się rozpłakać, chociaż w trakcie czytania bardzo rzadko doświadczam silnych wzruszeń. Największe wyciskacze łez to historie, które pisze samo życie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekać będziemy cierpliwie, a ty odpocznij, wyzdrowiej i zdaj ♥

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz zareklamować siebie, nie widzę przeciwwskazań. Ale do tego służy zakładka SPAM, nie komentarze pod postem.